Dni w otoczeniu niezliczonych kabli, rurek i światełek mijają bardzo szybko. Prognozy po operacji małego pacjenta są optymistyczne. A sam Antoś…, tylko zobaczcie 🙂

Antoś Trębiński

Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Antoś pomyślnie przeszedł operację w Stanford (więcej informacji znajdziecie tutaj) stan małego, dzielnego pacjenta jest stabilny. Dziękujemy Wam ogromnie, bez tego niesamowitego wsparcia zarówno operacja i dalsze leczenie Antosia nie byłoby możliwe. Jeśli czytacie te słowa – poklepcie się po ramieniu, nasza wdzięczność nie ma granic i nie da się jej opisać za pomocą doboru liter czy właściwych fontów. Poniżej zamieszczamy wiadomość od taty Antosia 🙂 🙂

Wyszedł profesor Hanley i powiedział, że jest zadowolony z operacji. Udało mu się znaleźć naczynko z lewej strony serca i podłączyć do niego, dzięki czemu lewe płuco też będzie pracowało. Powiedział, że nie spodziewał się, że Antoś jest tak silnym chłopcem. Udało się bez zabiegu pozaustrojowego. Podobno saturacje powinny teraz utrzymywać się się powyżej 80%.
Użył metafory, że Antosia naczynia to jak mały kwiatek, który zapomniany więdnie rzucony w ciemny kąt. On ten kwiatek znalazł, wystawił na słońce, będzie podlewał i pielęgnował.

Szanse na przyszłość są pomyślne! Drodzy nasi cieszcie się i doceniajcie to, że możecie oddychać pełną piersią. To dar tak nieoceniony i nie wszyscy go otrzymali.

Choć wydaje się, że najtrudniejsze za nami, Antoś będzie wymagał dalszego leczenia. A co za tym idzie funduszy na jego przeprowadzenie. Dalsza zbiórka prowadzona jest tutaj – kliknij